Obniżenie temperatury w naszych domach i miejscach pracy

Na początku 2017 roku wiele miejsc w Polsce wyglądało tak:

smog

Za to wielu ludzi na ulicach (w tym ja) zaopatrzonych było w przydatny atrybut, jakim była maska przeciwpyłowa. Naprawdę nie był to wybór podyktowany modą.

POLACY – NARÓD O ŻELAZNYCH PŁUCACH!

To oczywiście mocno ironicznie powiedziane, bo nie mamy innych płuc niż Holendrzy, Francuzi czy Niemcy.

Co ciekawe, za zdecydowaną większość zanieczyszczeń powietrza w naszym kraju wcale nie odpowiadają samochody ani przemysł, tylko niska emisja z domowego ogrzewania. A za niską emisję odpowiedzialne jest głównie nasze „czarne złoto”

#NIECHCEMYUMIERACZAWEGIEL
# WEDON’TWANTDIEFORCOAL

Dla mnie to jakiś polski ewenement, że w pomieszczeniach jest tak gorąco – temperatura w wielu domach ustawiona jest nawet na 26 – 27 stopni C. Kiepskiej jakości węgiel jest tani, więc można się do woli ogrzewać. Te 26 – 27 stopni to jednak zdecydowanie za ciepło. I to nie NAWET zimą, ale ZWŁASZCZA zimą. Ponieważ im wyższa temperatura panuje w domu, a niższa na zewnątrz, tym z większą różnicą temperatur mamy do czynienia przy zmianie otoczenia. I tym bardziej ta nagła zmiana temperatury jest dla naszej skóry i naszych śluzówek nosa, gardła i oczu drastyczna. Tak, te sześć – siedem stopni ma znaczenie.

Tłumaczenia, dlaczego „musi” być tak ciepło są jak zwykle bardzo ciekawe:
– bo tak lubię
– bo mi jest ciągle zimno
– bo na dworze jest zimno, więc chociaż w domu mogę się wygrzać
– bo dzieci nie mogą się przeziębić
– bo lubię czuć się atrakcyjna także w domu i nie będę chodzić okutana w swetry
– bo „wolnoć Tomku w swoim domku”

W rezultacie tego „wolnoć Tomku w swoim domku” mamy stężenie benzo(a)pirenu przekraczające bezpieczną normę 800 razy!!!!
Jesteśmy społeczeństwem, które chyba lubi pokazywać na co nas stać. Dlatego odnoszę wrażenie, że część domów budowanych jest trochę na pokaz. Dom jest stawiany jak najszybciej, musi być przy tym okazały, za to oszczędza się na materiałach budowlanych, wskutek czego domy są często niedocieplone. Potem w zdecydowanej większości przypadków trzeba spłacać kredyt, zaciągnięty na budowę tego domu na 20 lub 30 lat, czasem na domiar złego w CHF. To jest naprawdę duży wydatek w domowym budżecie, więc oszczędza się na ogrzewaniu, kupując materiał opałowy najtańszy, za to najgorszej jakości, tj. floty i muły węglowe, które w zasadzie są odpadem i w ogóle nie powinny być spalane. A gdyby tak zdecydować się na trochę mniejszy ten domek, ale za to z lepszych materiałów i lepiej ocieplony? No i sweterek. Zimą nosi się swetry, a nie koszulki na ramiączkach.

people-2592050_1920

Tak, byłoby idealnie, gdyby większość gospodarstw domowych przestawiła się na ogrzewanie gazowe. Tak, byłoby idealnie, gdyby w bardzo krótkim okresie udało się zastąpić stare dymiące piece nowoczesnymi kotłami, z których podczas spalania nie wydobywa się już tak dużo trujących substancji. Nie oszukujmy się jednak – to nie jest kwestia roku czy dwóch lat. W optymistycznym scenariuszu nastąpi to za pięć lat, ale może za dziesięć, może za piętnaście lat. Przez te pięć, dziesięć czy piętnaście lat będziemy oddychać brudnym powietrzem, przez co zdążą zachorować i niestety umrzeć tysiące dziś zdrowych jeszcze ludzi. Oczywiście, że ostatecznie potrzebne jest radykalne rozwiązanie, czyli po prostu wymiana tych pieców. Nie potrafimy jednak przenieść się w czasie od razu do momentu, który będzie za te piętnaście lat, kiedy – miejmy nadzieję – będzie już w Polsce czyste powietrze. Żyjemy tu i teraz. I możemy zrobić też tylko to, co tu i teraz jest wykonalne. A możliwe jest właśnie obniżenie temperatury w pomieszczeniach do poziomu 20-21 stopni w dzień i 18-19 w nocy . W skali całego kraju to naprawdę ma znaczenie! Ogrzanie powietrza o sześć – siedem stopni w milionach polskich domów i instytucji, każdego zimowego dnia, wymaga spalenia milionów ton węgla. Co jeszcze można zrobić, to rzecz jasna nie kupować najgorszych sortów węgla, niezależnie od tego, czy jest to dozwolone, czy nie. Jeżeli temperatura będzie trochę niższa, wówczas tego opału będziemy potrzebować mniej – za tę samą kwotę, którą wydawaliśmy dotychczas możemy kupić opał lepszej jakości. Albo też- jeżeli z tej niższej temperatury znajdą się oszczędności, można je przeznaczyć na docieplenie domu lub wymianę pieca. Tak, wiem, że w naszym kraju węgiel to kwestia tradycyjnie i politycznie wrażliwa. Ale ja nie chcę umierać za węgiel, naprawdę.

BO NAPRAWDĘ MAMY WPŁYW!

bo mamy wpływ

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s