Zatoki

Widzę, że mój ubiegłoroczny tekst o zatokach cieszy się dużą poczytnością. I to wcale nie tu na wordpressie, ale jako wynik wyszukiwania w wyszukiwarkach. Nie dziwi mnie to specjalnie, bo temat za chwilkę, gdy mocniej się oziębi,  będzie bardzo na czasie.  A skoro już jest wyszukiwany, widocznie ktoś już we wrześniu/październiku zmaga się z zatokowymi dolegliwościami. Ja stoczyłam prawie czteroletnią batalię o zdrowe zatoki. Wygraną! Dlatego chętnie podzielę się wskazówkami, jak można sobie trochę w tej bardzo dyskomfortowej sytuacji pomóc. Tekst jest dość mocno „fizjologiczny”,  jeżeli ktoś nie ma akurat problemów z zatokami, a jest wrażliwy – to może lepiej niech nie czyta 😉

Poniżej link:

https://ecolessstress.wordpress.com/2017/12/04/zatoki-bolesna-zimowa-dolegliwosc