Zatoki

Widzę, że mój ubiegłoroczny tekst o zatokach cieszy się dużą poczytnością. I to wcale nie tu na wordpressie, ale jako wynik wyszukiwania w wyszukiwarkach. Nie dziwi mnie to specjalnie, bo temat za chwilkę, gdy mocniej się oziębi,  będzie bardzo na czasie.  A skoro już jest wyszukiwany, widocznie ktoś już we wrześniu/październiku zmaga się z zatokowymi dolegliwościami. Ja stoczyłam prawie czteroletnią batalię o zdrowe zatoki. Wygraną! Dlatego chętnie podzielę się wskazówkami, jak można sobie trochę w tej bardzo dyskomfortowej sytuacji pomóc. Tekst jest dość mocno „fizjologiczny”,  jeżeli ktoś nie ma akurat problemów z zatokami, a jest wrażliwy – to może lepiej niech nie czyta 😉

Poniżej link:

https://ecolessstress.wordpress.com/2017/12/04/zatoki-bolesna-zimowa-dolegliwosc

 

Zatoki- bolesna zimowa dolegliwość

girl-2696947_1280

Zdjęcie co prawda artystyczne, a nie medyczne, dość dobrze pokazuje za to- gdzie boli. A boli bardzo mocno, gdy zatoki są chore. Słyszałam kiedyś wypowiedź pewnej pani dr laryngolog, która twierdziła, że zatoki to choroba osób, które mają wszystkiego po dziurki w nosie. Dosłownie i w przenośni 😉

Czytaj dalej „Zatoki- bolesna zimowa dolegliwość”