Co ma wspólnego monolog Fausta i lodówka

„Choć filozofię studiowałem, medyczny kunszt, arkana prawa
i teologię też, z zapałem godnym, zaiste, lepszej sprawy,
na nic się zdały moje trudy — jestem tak mądry, jak i wprzódy
(…)

Czyż stertą uczonych książkowych mądrości
naprawić świat zdołam, dać szczęście ludzkości?
(…)
Księżycu! dziś po raz ostatni oświetlasz tę ponurą niszę!
Iluż to nocy blask twój bratni był mi jedynym towarzyszem,
gdym nad pulpitem pochylony wertował stosy ksiąg uczonych!
O, gdybym mógł na szczyty gór za twoim jasnym biec promieniem,
z duchami wznosić się wśród chmur, oddychać łąki świeżym tchnieniem,
skąpać się w blasków twych powodzi i z próżnych mąk się oswobodzić! 
Biada! Wciąż jeszcze tkwię w tej norze!
 (…)
Uciekać stąd! (…) „

Johann Wolfgang Goethe „Faust”

Jedno słowo podsumowania – genialne! Co arcydzieło, to arcydzieło.

A dlaczego to w ogóle zamieściłam? Monolog Fausta dotyczy wprawdzie kariery naukowej, a nie korporacyjnej, ale też inne były okoliczności na początku XIX w. i obecnie. Gdy powstawał „Faust” korporacje po prostu jeszcze nie funkcjonowały. Z tekstu wyraźnie bije jednak  rozczarowanie wybranym modelem  – zagrzebanie się w książkach, zamiast prawdziwego poznawania świata, zamiast prawdziwego życia. Po prostu.  Analogia do ścieżki współczesnej kariery widoczna jak na dłoni –  w korporacjach i kancelariach nie pracują  głupi ludzie, takich by w ogóle tam nie wzięli. Ci ludzie znaleźli się tam w przekonaniu, że praca z wykorzystaniem potencjału swojego umysłu jest właściwą drogą, właściwym sposobem na życie.

Ok, to teraz lodówka 🙂  Wiadomo, to tylko przykład materialnej rzeczy, do których tak wiele osób się przywiązuje. Tym jednak, których uwiera wstawanie od poniedziałku do piątku o siódmej rano, żeby na te wszystkie materialne rzeczy zarobić,  chciałabym polecić książkę Kacpra Godyckiego- Ćwirko „Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata”. Nieżyjący już niestety Kacper był informatykiem, pracownikiem wrocławskiego oddziału międzynarodowej korporacji. Pewnego dnia wybrał wolność i postanowił wyruszyć na spotkanie świata, smakować życie wszystkimi zmysłami. Na odchodnym usłyszał od kolegów z pracy: – to jest szalone, co Ty chcesz zrobić. Odpowiedź? – szalone to jest tu zostać …

Johann Wolfgang von Goethe i Kacper Godycki – Ćwirko. Dwie epoki. Dwa różne światy. Technologiczna przepaść. Dojście do takich samych wniosków …

Przecież nie chcę tu robić z Kacpra drugiego Goethego. Nie o to chodzi. Po prostu – dwa wolne umysły …  To ich na pewno  łączyło. Dzieliło wszystko inne.

Podziwiam.

Nie mam takiej odwagi.

tym bardziej talentu ;-(

 

 

 


 

 

3 myśli na temat “Co ma wspólnego monolog Fausta i lodówka”

  1. Boleśnie prawdziwe i prawdziwie bolesne. Wielu z nas ma tego świadomość, ale tak niewielu ma możliwość – bo myślę, że nie tylko o odwagę tu chodzi. Ktoś kto ma rodzinę i zobowiązania poprostu byłby człowiekiem bez skrupułow, gdyby to zrobił. A egoizm nie jest objawem geniuszu, tylko arogancji.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, zgadzam się z Tobą. Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie. Niemniej jednak perspektywa wybrania innej drogi niż wszyscy jest bardzo kusząca. Już raz byłam bardzo blisko, ale … speniałam 😦 Od jakiegoś czasu próbuje za to jakoś te modele wypośrodkować. Na razie cały czas szukam …

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s